Łupków Stacja Historia Rozkład Galeria


Stacja kolejowa oraz tunel pod Przełęczą Łupkowską powstały w latach 80-tych XIX wieku. Wybudowana wtedy linia łączyła odległe prowincje Austro-Węgier i ich centrum. Niektórzy twierdzą nawet że przed wojną była tu nawet obrotnica, a linia kolejowa była przynajmniej do Zagórza dwutorowa. W pierwszej połowie XX wieku linia kolejowa Sanok - Humenne była dosyć ważnym obiektem strategicznym. Zarówno podczas I jak i II wojny światowej toczono o tunel zawzięte walki.
W latach 1939 - 1945 tunel był kilkukrotnie wysadzany. Najpierw wysadzili go w powietrze wycofujący się do Rumunii żołnierze polscy. Zniszczenia nie były jednak duże i okupant szybko odbudował zniszczone fragmenty budowli. Ponownie tunel został wysadzony w 1944 roku przez wycofujące się na Słowację wojska niemieckie. Rosjanie wybudowali prowizoryczną przeprawę wierzchem przełęczy, aby dostarczać amonicje dla partyzantki słowackiej walczącej z okupantem pod drugiej stronie Karpat. Wagony z amonicją były przetaczane na stronę słowacką w dość osobliwy sposób. Ze stacji w Łupkowie lokomotywa wpychała pojedyńczy wagon na przełęcz. Tam formowano trójwagonowy skład do którego z każdego końca podpinano lokomotywę. Następnie cały skład ruszał w dół na stronę słowacką, przy czym obie lokomotywy kręciły kołami z maksymalną prędkością przeciwnie do kierunku jazdy. Informacja ta mimo iż umieszczana jest w przewodnikach nie została zweryfikowana. Hipoteza tym bardziej wydaje się nie prawdopodobna, ponieważ jest sprzeczna z prawami fizyki, wg których tarcie statyczne jest większe od dynamicznego - lokomotywy te miały by większą siłę hamowania przy zablokowanych kołach. Kąt pochyłu toru był jednak zbyt duży i szybko doszło do wypadku. W trakcie jednej z takich operacji wagon z amonicją wykoleił się i doszło do wybuchu, wielu żołnierzy radzieckich zginęło.
Po wojnie tunel odbudowano. Linia kolejowa uległa jednak stopniowej marginalizacji, przez granicę nie przejeżdżał żaden skład pasażerski. Ruch towarowy był stopniowo zmniejszany. W latach 70 i 80-tych linia miała znaczenie tylko na odcinku do Nowego Łupkowa, gdzie przeładowywano drzewo z kolejki wąskotorowej na wagony normalnotorowe.Do Łupkowa docierały pociągi osobowe praktycznie tylko po to by przetoczyć na drugi koniec składu lokomotywę. Do 1989 roku a może nawet do 1991 na trasie Zagórz - Łupków eksploatowano parowozy, na pewno były to ciężkie Ty-2 i krótsze zielone tendrzaki - TKt48. W tym czasie skład osobowy na tej trasie sprzęgnięty był z czterech wagonów piętrowych! Częstotliwość kursowania pociągów była znacznie większa, odjazdy do Zagórza były prawie co dwie godziny, a ostatni pociąg do Zagórza odjeżdżał około 21. Pewną ciekawostką dotyczącą stacji jest również wzmianka w literaturze jakoby na łupkowskiej stacji "pojawił się" dobry wojak Szwejk! Ponoć za stacją był swego czasu jego pomnik. Istnieje nawet podejrzenie, że cokołowa, ceglana budowla za stacją, do której prowadzą schody, to właśnie postument po tymże pomniku.