Historia Łupkowa




Czasy Rzeczpospolitej Szlacheckiej
Pierwsze wzmianki o Przełęczy pochodzą z 1231 roku. W materiałach źródłowych występują nazwy: Wrota Węgierskie i Worota Uherskie. Dawni mieszkańcy doliny Laborca mówili na nią natomiast Brama Ruska. W tamtych odległych czasach przez Przełęcz Łupkowską wiódł ważny szlak kupiecki, którym poruszali się także najemni robotnicy rolni i pielgrzymi.
Wieś Łupków została założona w 1526 roku na prawie wołoskim. Była to wieś należąca do ziem królewskich. Wielokrotnie była grabiona przez najazdy zbójców z rejonu odległego Siedmiogrodu.

Czasy Cesarstwa Austrowęgięrskiego
Łupków nabrał na znaczeniu od momentu rozpoczęcia budowy linii kolejowej łączącej Lwów z Zagórzem i dalej Łupkowem, którą oddano do użytku w 1872 roku. W 1874 otworzono tunel pod Przełęczą Łupkowską, dzięki któremu linia kolejowa została połączona z siecią dróg żelaznych po drugiej stronie Karpat. W latach 1890 - 1898 wytyczono 26 kilometrowy szlak kolei wąskotorowej łączącej tartak w Majdanie koło Cisnej ze stacją kolei normalnotorowych w (Nowym) Łupkowie. Potem szlak ten rozbudowano aż do Moczarnego na wschodzie i do Rzepedzi na północy. Inwestycja ta umożliwiła szybki transport drewna z Bieszczad do innych prowincji Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Jednocześnie przy stacji tej wyrosła osada kolejarska, która z czasem zyskała nazwę Nowy Łupków.

Pierwsza połowa XX wieku.
Na przełomie XIX i XX wieku Łupków staje się także miejscowością letniskową. W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku w Łupkowie, w pobliżu tunelu działało schronisko narciarskie.
W okresie międzywojennym Łupków liczył ponad 600 osób mieszkających w ponad setce domostw. Przeważająca większość mieszkańców to Łemkowie. We wsi, poza stacją i schroniskiem, była cerkiew greckokatolicka, szkoła, kuźnia i ponad około setki gospodarstw.
Podczas obydwu wojen rejon Łupkowa był miejscem walk. Podczas II Wojny Światowej tunel pod przełęczą był dwukrotnie wysadzany, pierwszy raz przez polskich saperów podczas wycofywania się w kierunku Rumunii. Drugi raz gdy wycofywał się przez niego na Słowację okupant niemiecki. Wojska radzieckie, które zajęły tę stronę Karpat szybko wybudowały prowizoryczną przeprawę kolejową spinającą dawny szlak kolejowy Medzilaborce - Łupków.
W ten sposób chcieli dostarczać amunicję komunistycznej partyzantce słowackiej. Rosjanie wybudowali prowizoryczny tor, po którym od strony Łupkowa parowóz wpychał na szczyt przełęczy pojedynczy wagon, tam formowano trzy wagonowy skład, który zjeżdżał na słowacką stronę hamowany przez dwie lokomotywy. Niektóre źródła utrzymują, iż lokomotywy te hamowały obracając kołami w przeciwną stronę do kierunku jazdy, co jest o tyle nieprawdopodobne, iż taki sposób hamowania jest mniej skuteczny od hamowania przy zablokowanych kołach. Szybko doszło do tragedii, wagon z amunicją wykoleił się i doszło do wybuchu w wyniku, którego zginęło wielu żołnierzy Armii Czerwonej.
Po wojnie tunel odbudowano, jednak ruch towarowy był raczej znikomy, aż w latach 80-tych XX wieku zamarł zupełnie. To czego nie zniszczyły obydwie wojny zostało zniszczone podczas walk z bandami UPA oraz podczas niesławnej akcji "Wisła" Mieszkańcy Łupkowa, którym udało się przetrwać II Wojnę Światową musieli opuścić swoje domostwa. Po dawnej wsi Łupków ostał się tylko budynek stacji kolejowej i szczątki cmentarza. Drewno, z którego była miejscowa cerkiew posłużyło do budowy obór dla miejscowego Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Po dawnych mieszkańcach pozostały także fragmenty dróg gruntowych, liczne drzewa owocowe i studnie. Na przełomie kwietnia i maja, gdy rośnie świeża trawa widać często jak na pagórkach zarysowują się kształty dawnych fundamentów - w tych miejscach trwa rośnie inaczej, jakby pamiętała o dawnych mieszkańcach…

Druga połowa XX wieku.
Czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej
W Nowym Łupkowie powstaje zakład karny, który na początku jest oddziałem Aresztu Śledczego w Sanoku, a w 1969 roku zostaje przekształcony w samodzielny Zakład Karny, w którym podczas stanu wojennego byli internowani działacze Solidarności.
W Nowym Łupkowie osiedla się (lub zostaje osiedlonych) wielu kolejarzy i pracowników leśnych. Powstaje tutaj także Państwowe Gospodarstwo Rolne, które zajmuje się głównie chowem bydła rogatego. Nowy Łupków rozrasta się, za stacją powstaje sklep GS-u i Bar pod Sosną, którymi przez lata kierowała "Maryśka". Przy budynku kolejki leśnej istniał nawet kiosk RUCHu. Starzy bieszczadnicy opowiadają, że wiele lat temu na drzwiach sklepu wisiała kartka: "Sklep nieczynny z powodu choroby, sklepowa daje od tyłu." Z przybytkiem tym związana jest także inna opowieść, swego czasu mieszkanki Nowego Łupkowa wystosowały petycję do Wojewody Krośnieńskiego by zamknął Bar pod Sosną i w tym miejscu otworzył sklep obuwniczy. Wojewoda przyjechał by wybadać sprawę. Spotkał się z niezadowolonymi miejscowymi mężczyznami. W wyniku rozmów doszło do swoistego "porozumienia" w wyniku którego Wojewoda postanowił, że bar będzie czynny o godzinę dłużej!
W 1982 roku Almatur kupuje od Zakładu Karnego budynek dzisiejszego schroniska, w którym szybko przeprowadza prace adaptacyjne dzięki wsparciu praktykantów z Politechniki Warszawskiej, głównie z wydziału Inżynierii Lądowej.

Czasy III Rzeczpospolitej
Przemiany, których kulminacja nastąpiła w 1989 roku, były dla Bieszczad z jednej strony wybawieniem, a z drugiej przekleństwem. W wolnorynkowej gospodarce nie mogły się utrzymać wielkie bieszczadzkie przedsiębiorstwa, takie jak kombinat drzewny w Rzepedzi i Iglopol. Likwidacji, a także rozkradzeniu, uległy rozsiane po całych Bieszczadach Państwowe Gospodarstwa Rolne. To z jednej strony spowodowało zatrzymanie rabunkowej eksploatacji bieszczadzkich lasów i pastwisk, a z drugiej zapoczątkowało wysokie bezrobocie. PGR w Nowym Łupkowie także szybko upadł. Do tego trudności finansowe zaczął mieć kombinat drzewny w Rzepedzi, ówczesny właściciel kolei wąskotorowej zwanej popularnie bieszczadzką ciuchcią, która szybko przestała kursować. Pracownicy kolejki, którzy zajmowali się przeładunkiem drewna z małej kolei na dużą zostali zwolnieni. Infrastruktura została rozkradziona, a tory zarosły tak mocno, że widać je tylko w miejscach gdzie krzyżują się z drogami.
W latach 90-tych XX wieku w Nowym Łupkowie zaczyna działać prywatny biznes. Powstają dwa prywatne tartaki. Jeden obok zakładu karnego, a drugi, mniejszy w pobliżu szkoły. Powstaje konkurencja dla sklepu GSu. Prywatny, o wiele lepiej zaopatrzony sklep otwiera sołtys. Mimo tego, iż zarówno w sklepie GSu jak i w Barze pod Sosną czuć jeszcze socjalizm, sklep GSu długo się utrzymuje, mimo sporych braków w towarach, ma jednak atut, który jest swoistym asem w rękawie w walce z prywatną konkurencją - posiada koncesję na alkohol.
W końcu nawet te dwie pozostałości po poprzednim systemie zamykają swoje podwoje. Sklep i bar GSu zostają zamknięte. Baru szkoda, bo miło było przypomnieć sobie dawną bieszczadzką atmosferę socjalizmu - krzesła obite skajem, stoły przykryte ceratą, która przyklejała się do łokci i piwo w kuflach z grubego szkła.
Po jakimś czasie Bar pod Sosną otwiera na nowo swoje podwoje. Nie ma w nim już jednak zbyt dużo z dawnej atmosfery, wystrój wnętrza nie różni się od typowych przydrożnych zajazdów. Podwieszany sufit i MTV lub VIVA z satelity. Zostaje także otwarty drugi bar tzw. Bar pod Kamieniem, w budynku dawnego PGRu, który wystrojem bardziej podtrzymuje bieszczadzki klimat.
Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku zostaje także wznowiony ruch towarowy przez Łupkowską Przełęcz. Stacja w Łupkowie zostaje rozbudowana o dodatkowy tor i budynki celne, wyremontowany zostaje także zabytkowy budynek stacyjny. Po pewnym czasie zostaje uruchomione nawet połączenie pasażerskie Sanoka z Medzilaborcami, które potem zostaje z dumą rozciągnięte do rangi pociągu łączącego dwie ważne dla regionu aglomeracje - Rzeszów i Koszyce. Inicjatywa zachwalana przez media i lokalnych włodarzy zostaje po pewnym czasie zawieszona, ponieważ przynosi tylko straty. W kwietniu 2004 roku pierwszy raz dochodzi do miesięcznego zawieszenia ruchu pasażerskiego na linii Zagórz - Łupków. Reakcja samorządu jest jednak szybka i zdecydowana i połączenie udaje się przywrócić. W grudniu tego samego roku Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego postanawia finansować to połączenie kolejowe wyłącznie od maja do października. I pociąg pasażerski znowu przestaje przyjeżdżać na stacje w Łupkowie i w Nowym Łupkowie.
Może kiedyś przyjedzie szynobus, jeśli nie polski to słowacki...?